Czy żywność ekologiczna jest naprawdę zdrowa?

Czy żywność ekologiczna jest naprawdę zdrowa?

Jak pokazują badania, roślinne produkty ekologicznezawierają dużo więcej minerałów i wartości odżywczych w porównaniu do żywnościogólnodostępnej na rynku. Ekologiczne warzywa i owoce zawierają średnio około 30% więcej witaminy C oraz 120% więcej fito związków, które bardzo korzystnie wpływają na nasz organizm.

Więcej przeciwutleniaczy i witamin

Pojawiają się prace, które wskazują, że żywność ekologiczna rzeczywiście może być lepsza od tej produkowanej konwencjonalnie.

Ekologicznie uprawiane rośliny w porównaniu z konwencjonalnymi roślinami zawierają mniej szkodliwych substancji, takich jak pozostałości pestycydów, kadmu, azotanów i azotynów, natomiast więcej pożądanych związków, takich jak polifenole i witaminy. Warto o tym pamiętać z uwagi na prozdrowotny wpływ diety bogatej w składniki zawierające związki bioaktywne – mówiła podczas pierwszego Kongresu Rolnictwa i Żywności Ekologicznej ECO FOOD 360 prof. Ewa Rembiałkowska z Zakładu Żywności Ekologicznej na Wydziale Nauk o Żywieniu Człowieka i Konsumpcji w Szkole Głównej Gospodarstwa Wiejskiego w Warszawie.

Ekologiczne jedzenie chroni przed rakiem?

Prof. Rembiałkowska jest m.in. współautorką prac opublikowanych w piśmie „British Journal of Nutrition”. Przygotował je międzynarodowy zespół badawczy koordynowany przez prof. Carlo Leiferta z Uniwersytetu Newcastle (Wlk. Brytania). Jedno z tych badań dowodzi, że żywność ekologiczna znacząco różni się pod względem składu chemicznego od żywności konwencjonalnej. Jest to metaanaliza, w której uwzględniono aż 343 różne badania.

– Z naszych analiz wynika, że dieta oparta w większości na surowcach i produktach ekologicznych z uwagi na ich skład powinna wpływać korzystnie na zdrowie kobiety ciężarnej oraz rozwój jej dziecka – tłumaczyła podczas kongresu prof. Rembiałkowska. Jej zdaniem badania z udziałem ludzi wskazują też, że regularne spożywanie żywności ekologicznej może ograniczyć występowanie chorób alergicznych, stanu przedrzucawkowego u kobiet ciężarnych, spodziectwa u noworodków męskich, a także nowotworów, nadwagi i otyłości!

– Niezbędne są dalsze badania zwierząt i ludzi, aby lepiej zrozumieć mechanizmy wpływu żywności ekologicznej na organizmy – podkreślała prof. Rembiałkowska.

Z kolei z pracy innej polskiej młodej badaczki Sylwii Siebielec z Instytutu Uprawy Nawożenia i Gleboznawstwa w Puławach wynika, że:

w jabłkach, cebuli, ziemniakach, kapuście, pomidorach i papryce pochodzących z ekologicznych upraw zawartość witamin C i B jest o wiele wyższa niż w przypadku owoców i warzyw z konwencjonalnych upraw.

W składzie ekologicznej żywności jest też wyższa zawartość składników mineralnych: żelaza w marchwi, magnezu w czarnej porzeczce, fosforu w selerze, potasu w szpinaku i wapnia w wiśniach.

A co z ekologicznym mięsem?

Wspólne badania Brytyjczyków, Amerykanów, Francuzów, Włochów, Szwajcarów, Norwegów i prof. Rembiałkowskiej wskazują na istnienie wyraźnych różnic pomiędzy ekologicznym i nieekologicznym mlekiem i mięsem. Ekologiczne produkty zawierają około 50 proc. więcej dobroczynnych kwasów omega-3 w porównaniu z produktami konwencjonalnymi; ekologiczne mięso charakteryzuje się nieco mniejszą zawartością dwóch nasyconych kwasów tłuszczowych (mirystynowego i palmitynowego), których spożywanie wiąże się ze zwiększonym ryzykiem zachorowania na choroby układu sercowo-naczyniowego. Ale ekomięso zawiera z kolei o 40 proc. więcej sprzężonego kwasu linolowego (CLA) oraz żelaza, witaminy E i niektórych karotenoidów. Mleko konwencjonalne zawiera o 74 proc. więcej jodu, a także nieznacznie więcej selenu.

Zwiększone spożycie kwasów omega-3 związane jest ze zmniejszeniem zachorowań na choroby układu sercowo-naczyniowego, poprawą rozwoju i funkcjonowania układu nerwowego, a także lepszym działaniem układu odpornościowego. Pozyskanie wystarczającej ich ilości z naszej diety jest jednak trudne. Nasze badania sugerują, że przejście na produkty ekologiczne może wpłynąć w pewnym stopniu na zwiększenie spożycia tych ważnych składników odżywczych – komentował pracę Chris Seal, profesor żywności i żywienia człowieka na Uniwersytecie Newcastle.

Pół litra ekologicznego pełnotłustego mleka (lub równoważne spożycie tłuszczu z innych produktów mlecznych, takich jak ser) dostarcza około 16 proc. (39 mg) zalecanej dziennej dawki długołańcuchowych kwasów tłuszczowych omega-3, podczas gdy konwencjonalne mleko zapewnia pokrycie zapotrzebowania w 11 proc. (25 mg).

Bio, eko czy organic?

W Unii Europejskiej jest jeden system rolnictwa ekologicznego i wszystko, co nazywamy żywnością ekologiczną, żywnością bio itd., kwalifikuje się jako produkt rolnictwa ekologicznego. Jeżeli w nazwie produktów występują elementy „eko”, „bio”, „organiczny”, to z urzędu podlegają one przepisom o żywności ekologicznej. Wynika to z nomenklatury w różnych językach: w jednych dominuje słowo „organic”, w innych „eko” albo „bio”.

„Bio” nie oznacza, że to żywność mniej ekologiczna niż organiczna, a organiczna bardziej niż ekologiczna. Te określenia są równoważne. Liczy się certyfikat poświadczający, że produkt został otrzymany zgodnie z kryteriami produkcji ekologicznej. Każdy produkt ze znakiem jakości eko musi mieć taki certyfikat. System kontroli ekologicznych produktów obejmuje wszystkie etapy, począwszy od produkcji, poprzez przechowywanie, przetwarzanie, po dystrybucję.